Nadchodzi noc jestem przy Tobie

Wciąż myślę o tym co będzie jutro
Kim chciałbyś zostać kiedy doro?niesz
I jaki będzie świat ?

Być może będziesz dobrym człowiekiem
Ja Cię ochronię przed tym co złe
Pamiętaj o tym żeby nie słuchać
Tych którzy krzyczą wciąż
Wojna !
To jedyne wyjście, to prawdziwy cel
Jesteś najmocniejszy możesz wszystko mieć
Wojna !
Pamiętaj, że zwycięzców nie osądza nikt

A może Ty też taki będziesz
I w morzu krwi zanurzysz ręce
Tego się boję gdy coraz częściej
Słyszę ten groźny krzyk



Przeżyłem miłość i szaleństwo w płomieniach, przeżyłem to

Widziałem Twoje oczy odbijające ból
Teraz jak świeca w pustym pokoju palę się sam
Proszę Cię, zabierz mnie jak najdalej stąd
Już nad przepaścią jestem, czuję, że za chwilę spadnę
Spadam, lecę głową w dół, spadam
Spadam, no zatrzymaj mnie, spadam
Ostre słowa przeszywają mój kręgosłup, czuję lęk
Chcę zobaczyć jak Twe ciało dla mnie odbija się
Zamknięty we śnie, ale czujny cały czas
Wewnątrz zgłodniałych dłoni zagubiony