Rozmawiamy o przepaści
Która dzieli wszystkich ludzi
Chowając się za murem złudzeń
Prawdy nie widzą już
A potem jest za późno kiedy odchodzą
Ref.
Musisz zrozumieć będzie jak zechcesz
Chociaż wciąż jesteś jednym z nich
Sam możesz zmienić swoje życie
Uwierz w siebie a starczy Ci sił
Ludzie tacy zimni są
Pochowali duszę w kąt
ślepi na nędzę, głusi na krzyk
Prawdy nie widzą już
A potem jest za późno kiedy odchodzą
Ref. Musisz zrozumieć...
Przeżyłem miłość i szaleństwo w płomieniach, przeżyłem to
Widziałem Twoje oczy odbijające ból
Teraz jak świeca w pustym pokoju palę się sam
Proszę Cię, zabierz mnie jak najdalej stąd
Już nad przepaścią jestem, czuję, że za chwilę spadnę
Spadam, lecę głową w dół, spadam
Spadam, no zatrzymaj mnie, spadam
Ostre słowa przeszywają mój kręgosłup, czuję lęk
Chcę zobaczyć jak Twe ciało dla mnie odbija się
Zamknięty we śnie, ale czujny cały czas
Wewnątrz zgłodniałych dłoni zagubiony
Czasem mam chore dni głupie sprawy
Chodzę zły w sercu zbiera się gniew
Czuję żal że nie mogę być z nimi
Chciałbym raz kolorowe mieć sny
Wolny świat malowany dźwiękiem
Ludzi tłum słodki dym wolna miłość
Tutaj nie ma miejsca na gniew
Gitar dźwięk w uszach brzmi purple haze
Miłość jest wszystkim czego chcę
Wolny świat malowany dźwiękiem
ref.
Cofnąć czas
O tym tylko marzę
Wrócić chcę
Choć na kilka chwil
Cofnąć czas
Do krainy marzeń
Powiedz mi
Ilu nasz jeszcze jest