On nie był stąd, ale miał prócz czasu
Srebrnoszare BMW
Widziałem was krócej niż przez chwilę
Po najdłuższym w życiu dniu
Był potem stres, długa noc z gitarą
Drobna wina, serca skurcz
Dziś dzwonisz znów, ale to za mało
By powiedzieć komuś wróć
Srebrne sny - coraz szybciej w nie odpływasz
Potem rannym autobusem wracasz tu
Srebrne sny - nie ta prawda jest prawdziwa
Która jeździ srebrnym BMW
Takim jak my miejsca brak
Takim jak my inny świat
Sami wciąż ze sobą dla nikogo bóg tu zesłał nas
Z lądu wprost na głębię w dół z obłoków w rzeczywisty czas
Noc jak ptak
Skrzydłami tłucze o nasz dach
Spada grom a my
Wtuleni w siebie wiemy że to złe sny
Takim jak my w oczy wiatr
Tacy jak my w domkach z kart
Sami wciąż ze sobą dla nikogo bóg tu zesłał nas
Z lądu wprost na głębię w dół z obłoków w rzeczywisty czas
Noc jak ptak
Skrzydłami tłucze o nasz dach
Spada grom a my
Wtuleni w siebie wiemy że to złe sny
Sny - To tylko sny
Sny - to tylko sny
Noc jak ptak
Skrzydłami tłucze o nasz dach
Spada grom a my
Wtuleni w siebie wiemy że to złe sny
To złe sny
To złe sny
To złe sny
Urodziłeś się na skraju miasta
Urodziłeś się wśród ruder i dziur
Urodziłeś się bo brakło pieniędzy
Tutaj rządzi tylko pieniądz i ból
Urodziłeś się biedny i hardy
Urodziłeś się gdzie złodziej to król
Urodziłeś się i chciałeś być inny
Urodziłeś się tu i w uszach Ci brzmi
ref.
Zew krwi !
Zew krwi !
Nie pozwala Ci stąd odejść
Walczysz aby przeżyć kolejny dzień
Zew krwi !
Zew krwi !
Liczysz że ktoś to w końcu zmieni
Chciałbyś żeby Bóg czasem podał Ci dłoń